WITAM na blogu Estancia del Vino!

Zapraszamy w podróż do Argentyny!

Zapraszamy w podróż do Argentyny!

O czym będzie ten blog? Oczywiście, będzie o winie argentyńskim.

Ale czym jest wino? Jest historiami, opowieściami i życiem ludzi, którzy je tworzyli, jest opinią osób, które je doceniły, jest punktem, wokół którego skupiają się dziesiątki, czasami setki osób, ogniwem zapalającym dyskusje, śmiech i łzy, jest w centrum albo na uboczu, jest niedostępne albo na wyciągnięcie ręki, jest, a co jest tam, gdzie go nie ma..?

Jest pracą, ale i wytchnieniem po pracy, latami dojrzewania, odkrywania właściwości i chwilą zawodu albo triumfu.

Jest aromatami, smakami, ale też wszelkimi aromatami i smakami, które mu towarzyszą, jest dzieleniem się przyjemnością przy stole, w podróży, w pałacu i na chodniku.

Jest układami handlowymi i politycznymi, podlega albo wymyka się prawu i tysiącom dekretów.

Jest też w końcu kulturą, wyrazem historii kraju, rodziny.

Jest słońcem, deszczem, przestrzenią i czasem.

Jest po prostu życiem.*

Wino ciemne jak morze... Tyle, że to nie morze, a ciemna jak malbec La Plata

Wino ciemne jak morze… Tyle, że to nie morze, a ciemna jak malbec La Plata

 

Na tym blogu znajdziecie wszystko co związane z Argentyną i co przyniesie mi winne natchnienie, od przepisów na argentyńskie empanadas po filozoficzne cytaty o winie, odpowiedź  na pytanie co robi Francuz Michel Rolland w Argentynie, a co robił nasz rodak Gombrowicz, przejażdżkę autobusem po Buenos Aires  i konną przeprawę przez rzekę na pampie, o tym dlaczego w Argentynie wszyscy grają na gitarze albo tańczą tango i gdzie szukać Argentyny w Polsce…itd. itd.

Blog dla tych wszystkich, którzy byli, albo nigdy nie byli w Argentynie, dla tych, którzy chcieliby być albo dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą, że chcieliby być.

Wino do profesjonalnej oceny i degustacji pozostawiam [na razie] specjalistom, istnieje kilka ciekawych i rzetelnych portali do polecenia (o tym też będzie!) w tej materii. Nie będę przed Wami czytelnicy odkrywać lotnych aromatów i przeróżnych smaków wina (do tego zachęcam – bardzo! – we własnym zakresie), chcę jeszcze głębiej przez ten aromat i smak przeniknąć, do miejsc, sytuacji, krajobrazów, historii, które gdzieś w tle, bardzo daleko, ale jednak pobrzmiewają.

W podróż do Argentyny… Zapraszam!

Julia Kempa

*P.S. Dla przełknięcia takich zdań, najlepiej blog ten czytać przy kieliszku argentyńskiego wina.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Connect with Facebook

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>